30 stycznia 2013

Pędzle Bdellium

Jednym z moich gwiazdkowych prezentów był zestaw pędzli green bambu smoky eyes firmy Bdellium.
Przyznam, że nigdy nie spotkałam się z tą firmą, tak więc czym prędzej zabrałam się do testowania. Po testach przybywam z recenzją.
Zestaw zawiera pięć pędzli:
781B Crease
777B Shadow
769B Angled Countour
760B Liner/Brow
716B Smoky Eyeliner

Firma o pędzlach pisze tak klik

Moja opinia:
Pędzle wykonane są z miękkiego syntetycznego włosia, posiadają aluminiową oprawkę oraz rączkę wykonana z drewna bambusowego. Przychodzą do nas w plastikowej tubie.
Jakość jest  porównywalna do jakości EcoTools czyli naprawdę dobra.
Pędzle są lekkie i całkiem dobrze radzą sobie z cieniami (nakładanie cienia, blendowanie, kreska wzdłuż linii rzęs, nakładanie cienia na dolnej powiece). 
Testowałam na cieniach prasowanych, sypkich, mineralnych.
Po praniu nie tracą kształtu ani nie gubią włosów.
Jedyny minus-ciężko wyprać ciemny cień z włosia, ale to tylko takie moje małe czepianie się :)
Jeśli lubicie pędzle EcoTools to produkty Bdellium też przypadną Wam do gustu.

Zdjęcie pochodzi ze strony http://bdelliumtools.pl/
Zestaw 5 pędzli kosztuje ok. 110 zł czyli całkiem o.k.
Zajrzyjcie na stronę Bdellium.

                                                                         Alessa :)

28 stycznia 2013

Catrice Infinite Matt czyli od nienawiści do miłości.

Od kilku ładnych lat byłam wierna podkładowi Maybelline Affinitone i w zależności od pory roku dobierałam odpowiedni odcień. Jednak pod koniec ubiegłego roku w Drogerii Natura pomachał do mnie z szafy podkład Catrice Infinite Matt w kolorze 010 light beige. Skoro już mnie zaczepił to postanowiłam go przygarnąć. I tak rozpoczęła się nasza wspólna droga od nienawiści do miłości.

Na początku zniechęciła mnie konsystencja, byłam przyzwyczajona do bardzo wodnistego Affinitone, Catrice Infinite Matt jest dość gęstym podkładem.
Pierwsza aplikacja podkładu - naniosłam podkład na palce, ogrzałam chwilę i nałożyłam.
O zgrozo! Gdzie ten obiecywany mat ? Spokojnie mogłam się zatrudnić jako latarnia morska.
Aplikacja druga przy użyciu pędzla języczkowego. Podkład rozgrzany na dłoni, więc ciach na pędzel i na twarz. I szok! Do braku zmatowienia dołączyły piękne smugi.
Chciałam juz odpuścić, ale do trzech razy sztuka.
Aplikacja trzecia przy pomocy pędzla "skunksa" - to był strzał w "10". Podkład pięknie stopił się ze skórą, pokazał się wytęskniony mat.
Dobrze, że nie spisałam produktu od razu na straty, odpowiedni sposób apilkacji uczynił z tego podkładu mojego ulubieńca.
Podkład ma dosyć dobre krycie, jednak z większymi niespodziankami ma problemy. Na mojej twarzy mat utrzymuje się około 5-6 godzin ( oczywiście makijaż wykończony jest pudrem sypkim lub w kamieniu ).
zdjęcie pochodzi ze strony www.catrice.eu

Produkt mieszka w ciężkiej szklanej butelce z pompką i tutaj absolutnie nie mam się do czego przyczepić.
Jedyny minus to bardzo uboga gama kolorystyczna.
Cena ok. 25 złotych.
                                                                      Alessa : )